MATERIAŁY

Rozważania i modlitwy

O PODWÓJNYM PRZYJŚCIU CHRYSTUSA

 

Głosimy przyjście Chrystusa - nie tylko pierwsze, ale i drugie, o wiele wspanialsze od pierwszego. Pierwsze zwiastowało cierpienie, drugie zaś przyniesie królewski diadem Bożego panowania

Albowiem to, co dotyczy naszego Pana, Jezusa Chrystusa, jest zarazem Boskie i ludzkie. I tak, dwojakie jest Jego narodzenie: jedno z Boga, przed początkiem czasów; drugie z Dziewicy, gdy dopełniły się czasy. Dwojakie też i przyjście: pierwsze - ukryte, jak rosy na runo; drugie - jawne, to, które nastąpi.

Za pierwszym przyjściem został owinięty w pieluszki i złożony w żłobie; za drugim oblecze się światłem jak szatą. Przyszedł i przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, ale przyjdzie raz jeszcze, pełen chwały, otoczony zastępami aniołów. Dlatego nie poprzestajemy na pierwszym Jego przyjściu, lecz wyczekujemy także i drugiego. Za pierwszym mówiliśmy: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". To samo powiemy i za drugim, a wychodząc z aniołami naprzeciw Panu, oddamy Mu hołd, wołając: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie".

WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Święte i chwalebne jest ciało Dziewicy Maryi

Święci Ojcowie i wielcy doktorzy Kościoła mówili o tej tajemnicy w kazaniach i homiliach do wiernych jak o czymś dobrze im znanym i przez nich uznanym. Więc tylko wyjaśniali ją i tłumaczyli jej głębsze znaczenie; podkreślali zwłaszcza to, że święto Wniebowzięcia przypomina nie tylko o tym, że ciało Najświętszej Dziewicy Maryi nie zaznało zniszczenia, ale także Jej zwycięstwo odniesione nad śmiercią oraz Jej wejście do chwały na wzór Jedynego Jej Syna, Jezusa Chrystusa. 

ODMAWIAJCIE CODZIENNIE RÓŻANIEC

 

Z prośbą o odmawianie różańca Maryja zwracała się w wielu swoich objawieniach, których liczba w XIX i XX wieku podawana jest nie tylko w setkach, ale tysiącach. W 1858 roku Maryja z różańcem w ręku ukazała się 18 razy Bernadecie Soubirous w Lourdes. Pierwsze dwa spotkania z Matką Bożą upłynęły wyłącznie na wspólnym odmawianiu różańca, ale modlitwa ta była obecna także podczas pozostałych wizji.

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Na cóż potrzebne świętym wygłaszane przez nas pochwały, na cóż oddawana im cześć, na cóż wreszcie cała ta uroczystość? Po cóż im chwała ziemska, skoro zgodnie z wierną obietnicą Syna sam Ojciec niebieski obdarza ich chwałą? Na cóż im nasze śpiewy? Nie potrzebują święci naszych pochwał i niczego nie dodaje im nasz kult. Tak naprawdę, gdy obchodzimy ich wspomnienie, my sami odnosimy korzyść, nie oni. Co do mnie, przyznaję, że ilekroć myślę o świętych, czuję, jak się we mnie rozpala płomień wielkich pragnień.

CZY MYŚLĘ O ŚMIERCI?

Śmierć nie jest zjawiskiem wyjątkowym w naszym życiu. Ocieramy się o nią niemal każdego dnia. Czytamy o niej, oglądamy ją na ekranach telewizorów, nawet dość często możemy zetknąć się z orszakiem pogrzebowym. Mimo to najczęściej przechodzimy obok niej z pewną obojętnością. Wolimy nawet o niej nie myśleć, bo niepokoi nas, wywołuje lęk. Dopiero śmierć kogoś bliskiego, z kim byliśmy w życiu związani, kogo kochaliśmy wywołuje szok, zmusza do refleksji. Tymczasem chrześcijanin powinien odważnie podejmować refleksje na temat śmierci, bo jest ona integralnym elementem naszego losu.

WYZWOLENI Z LĘKU PRZED ŚMIERCIĄ, MYŚLMY O NIEŚMIERTELNOŚCI

Zawsze powinniśmy pamiętać, że mamy czynić wolę nie swoją, ale Boga, według słów Pana, który nam polecił modlić się o to codziennie. Jakże to sprzeczne i nierozumne, że chociaż sami prosimy o spełnienie się woli Boga, to jednak kiedy poleca i wzywa do odejścia z tego świata, nie chcemy poddać się natychmiast Jego rozkazom. Sprzeciwiamy się, wzbraniamy i jak opornych niewolników wiodą nas w smutku i rozżaleniu przed Pana. Odchodzimy stąd przymuszeni koniecznością, nie zaś przekonani posłuszeństwem. A nadto oczekujemy nagrody wiecznej od Tego, do którego tak niechętnie idziemy. Czemuż więc prosimy i błagamy, aby przyszło królestwo niebieskie, jeśli rozkoszą dla nas jest ziemska niewola? Dlaczego w częstych modlitwach prosimy, aby rychło nadszedł dzień królestwa, jeśli naszym gorącym pragnieniem i wielkim życzeniem jest służyć tutaj raczej diabłu, niż królować z Chrystusem?

ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSA I MOJE

 

"Nieśmiertelność nie wynika po prostu z oczywistości możności nieumierania tego, co niepodzielne, ale z ratującego czynu Kogoś kochającego, kto ma do tego władzę: dlatego człowiek nie może już ulec całkowicie tej zagładzie, ponieważ jest znany i kochany przez Boga. Jeśli wszelka miłość pragnie wieczności - Boża miłość nie tylko jej pragnie, lecz ją sprawia i nią jest."

(Joseph Ratzinger - Benedykt XVI)

BOŻE NARODZENIE - ŚWIĘTO WIECZNEJ MŁODOŚCI !!!

„Nie ma ustalonych reguł: jest tylko jeden sposób: rób najpierw to, co robił w swoim życiu Ten, który dziś jest narodzony. On przyjął to życie takim, jakim jest: ze swoimi liliami polnymi, ze swoimi wróblami, ze żniwami bielącymi się zbożem, z matką, ze złością swoich przeciwników, z głodem, z pragnieniem, z banalnościami swoich przyjaciół. Krótko mówiąc, miał do czynienia z życiem codziennym, i gorzkim, i pięknym (...). Jeśli zaakceptujesz to życie z prostotą, w posłuszeństwie, bez protestów, z ufnym powierzeniem się i szacunkiem dla niewymownego znaczenia, które przenika całą jego różnorodność, rozpocząłeś celebrowanie Bożego Narodzenia jako święta wiecznej młodości.

SPRAWA JEZUSA

Sprawa Jezusa to nie kwestia prawdziwości historycznej jego Osoby, choć jest to jedna z najlepiej opisanych osób historii starożytnej. To nie kwestia prawdziwości przekazu biblijnego, choć krytyka historyczno-literacka dała jednoznaczną odpowiedź twierdzącą.

OBRAZ ŚW. BARBARY – W PIEŚNIACH ŚLĄSKICH ORAZ LUDOWYCH

Bardzo ciekawą konferencję w Katowicach–Bogucicach, podczas Dnia Skupienia dla ADS (15 października 2011) wygłosiła dr Danuta Krzyżyk, pracownik naukowy Uniwersytetu Śląskiego.

JEŻELI BĘDZIEMY OWCAMI, ZWYCIĘŻYMY; JEŚLI WILKAMI - ULEGNIEMY

 

Jak długo pozostajemy owcami, zwyciężamy; otoczeni niezliczoną gromadą wilków, jesteśmy mocniejsi. Gdy jednak stajemy się wilkami, ulegamy, ponieważ jesteśmy pozbawieni pomocy Dobrego Pasterza. Wszak nie jest On pasterzem wilków, ale owiec; dlatego opuszcza cię i odchodzi, gdy nie oczekujesz, aby okazał swoją potęgę.

W ŻŁOBIE CZY W GROBIE?

Warto zastanowić się jaki związek ma wydarzenie z Betlejem z naszą śmiercią. Może pomóc nam w tym krótkie rozważanie ikony przedstawiające Wcielenie. Proszę, spójrz na nią uważnie, zastanów się i spróbuj odpowiedzieć na dwa pytania. W co owinięty jest mały Jezus - w pieluszki czy może w żałobny całun? Gdzie Maryja właściwie złożyła Jezusa - w żłobie czy w grobie? Czy znasz już odpowiedź?

 

Szybki kontakt

APOSTOLSTWO DOBREJ ŚMIERCI

 Górka Klasztorna, 89-310 Łobżenica

 +48 67 286 00 38

 biuroapostolstwo@gmail.com


 26 8938 0006 0000 1759 2000 0012