Wyszukiwanie
Dzisiaj jest

piątek,
21 lipca 2017

(202. dzień roku)

Święta

Piątek, XV Tydzień zwykły Rok A, I Dzień powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
150

Nadzieja i Życie nr 3/2017

Spis treści
Kochani Czciciele Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierd   1
Mędrzec (ks. prof. M. Machinck MSF)    2
Towarzyszyć umierającym... (cz. 2) (E. Fdrber MSF)   4
Jezus naszą pasją! Cz. 1: „Jezus - fakt czy mit?” (ks. Bogdan Kulik MSF) 8
„Zasnąć w Panu...” czyli „śpiąca królewna” z Palermo (zel. A. Zapotoczny) 10
Szczytnik - przystanek w maratonie do nieba! (ks. P. Sobczak MSF)  11
Niezwykła szata cnót (zel. L. Wajdzik)  13
Ankieta pt. „Moje przemyślenia na temat śmierci i wieczności” (J. Czech) 15
Zamyślenia nad litanią do Matki Bożej Bolesnej (zel. D. Czerniawska)  19
Szawel... nawrócenie i ja... (ks. S. Amielawski AISF) 21
Gliwice, ADS i mój osobisty jubileusz 30-lecia (ks. B. Kulik MSF) 24
Najcięższa próba - bycie matką 26
Bóg zaprasza na kawę i... za nią płaci, czyli „porekolekcyjne” refleksje
z Brennej AD 2016
(A. Ziółkowski)  28
Kronika ADS 31

 

Wieczny odpoczynek, racz im dać Panie (...) niech odpoczywają w pokoju wiecznym”. Tymi słowami modlimy się za naszych zmarłych, prosząc, aby po trudach ziemskiego życia mogli w końcu prawdziwie odetchnąć, bez najmniejszej obawy o to, że coś zmąci ich spokój. Czy jesteśmy jednak świadomi, że przedsmaku tego niebiańskiego odpoczynku możemy doświadczyć już tu, na ziemi? To jest możliwe podczas każdej pobożnie przeżytej niedzieli i... podczas każdych wakacji, w czasie których regenerujemy siły nie zapominając o Bogu!

 

W Księdze Mądrości czytamy, że „Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości - życie nieskalane” (Mdr 4,8). Ten biblijny fragment odnoszony bywa zazwyczaj do ludzi młodych, oznaczających się szczególnymi przymiotami umysłu.

 

 

Pastoralne wskazówki duszpasterza Jana Berthiera MS (1840-1908) oraz ich dalszy rozwój w regułach zakonnych Misjonarzy Świętej Rodziny (cz. 2). W praktyce pastoralnej XIX w. można rozpoznać niesamowitą troskę, by odsunąć i zniwelować wszelką szkodę i zagrożenia dla zbawienia duszy od umierających. Jednocześnie można zaobserwować niemalże skrupulancki lęk, by przez jakieś zaniedbanie nie zagrozić zbawieniu dusz umierających.

Czy Chrystus jest naszą pasją? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sam. Jedno jest pewne: nie można być pasjonatem Chrystusa, jeśli się w Niego nie wierzy! Wiara zaś nie jest jak betonowy bunkier przeciwatomowy, który  raz wybudowany pozostaje niezniszczalny. Jest raczej jak ewangeliczny dom zbudowany na skale, o który trzeba nieustannie dbać, chronić go, a nawet odbudowywać, ponieważ bez przerwy atakują go wichry... wątpliwości (zob. Mt 1, 24-27). Czasem uderzają z taką siłą, iż wydaje się, że ich niszczącej mocy ulegnie nie tylko dom - wiara, ale że wypłuczą spod naszych stóp samą Skałę-Chrystusa! Zatem najwyższym dowodem tego, że głowy mamy nie tylko do noszenia czapki, ale przede wszystkim do używania kryjącego się w nich mózgu, jest nieustanne odkurzanie i pogłębianie naszej rozumnej wiedzy o Chrystusie - Skale, który daje nam absolutną gwarancję, że kto w Niego wierzy, nie umrze na wieki (zob. J11, 26). Kto poznaje Jezusa, tego wiara będzie mocna jak dom, w którym można się zawsze schronić przed wzburzonymi i pieniącymi się bałwanami...

Przy kościele Matki Bożej Pokoju w Palermo (Sycylia), w katakumbach ojców Kapucynów, w szklanej trumnie, spoczywa mała dziewczynka. Kosmyki jej kręconych włosów, spiętych kokardą, opadają na czoło. Przykryta po samą szyję brązowym kocykiem sprawia wrażenie jakby spała, dlatego określa się ją mianem „śpiącej królewny”.

W czasie rekolekcji dla narzeczonych, w jednym z prezentowanych filmów, padają pytania: „Jak dobiec wspólnie do mety życia? Jak biec, żeby osiągnąć cel ostateczny - wieczność'?” Te filmowe pytania dotyczą oczywiście relacji małżeńskich, ale każdy świadomie żyjący chrześcijanin, na pewnym etapie życia, takie pytania sobie zadaje

1 maja wspominamy św. Józefa Rzemieślnika. W Kościele katolickim wspomnienie świętego Józefa obchodzone jest dwa razy w roku: 19 marca -jako Oblubieńca Matki Bożej i 1 maja - jako wzór i patrona ludzi pracy. Jego postać znana jest z przekazów Ewangelii, chociaż na jej kartach nie wypowiedział ani stówa. Zapewne każdy z nas zna wiele szczegółów z historii św. Józefa, który całe życie spędził jako rzemieślnik w ciężkiej zarobkowej pracy, aby utrzymać Najświętszą Rodzinę.

Drodzy Czytelnicy naszego biuletynu. Witam Was serdecznie. Jestem młodą wierzącą i praktykującą katoliczką. Od jakiegoś czasu interesuję się bardzo życiem po śmierci. Wiele na ten temat rozważam, czytam a także piszę własne przemyślenia do czasopisma Nadzieja i Życie. Chciałabym Was poprosić o wypełnienie poniższej ankiety, która pomoże mi w lepszym rozeznaniu tego tematu. Chciałabym napisać artykuł oparty na badaniach ankietowych. Zaznaczam, że ankieta ma charakter całkowicie dobrowolny i anonimowy'. Chętnych do jej wypełnienia proszę o wycięcie stron z pytaniami i przesianie na adres: Joanna Czech ul. Trzebnicka 17, 51-217 Pruszowice k/Wroclawia. Serdecznie dziękuję! Joanna (mój e-mail: AsiaCzech@interia.pl)

Trzy kolejne wezwania litanii obejmują przeżycia Matki z pierwszego etapu macierzyństwa, czasu dzieciństwa i dorastania Jezusa. Zanim Jezus przyszedł na ten świat, Jego Rodzice, z powodu spisu ludności, zarządzonego przez władze rzymskie, musieli wyruszyć w długą i niebezpieczną podróż.

Nawrócenie... ileż to razy słyszeliśmy to sławo? Mówiąc nawrócenie myślimy zawsze o kimś innym. Często widzimy zło u drugiego człowieka, oceniamy go i osądzamy. To on - mój sąsiad, przełożony w pracy, mój mąż czy żona, może dzieci - to oni potrzebują nawrócenia, ale nie ja. Wszędzie widzimy zło i grzesznych ludzi. Jeżeli czasem zdarzy się nam błąd, to szukamy usprawiedliwienia dla samych siebie, zrzucając winę na innych, na okoliczności czy mówiąc popularnie na życie. Jesteśmy niewinni i uczciwi. To ktoś lub coś zmusza nas do takich uczynków. Tak często uważa każdy z nas. A jak jest naprawdę? Co oznacza słowo nawrócenie?

To musiała być poranna Msza św., ale nie pamiętam dokładnie. Może wieczorna? Minęło przecież 30 lat... Ale wiem na pewno, że właśnie wtedy po raz pierwszy dowiedziałem się o istnieniu Apostolstwa Dobrej Śmierci. Ksiądz ogłosił, że po Mszy można zapisać się do ADS. Gdy to usłyszałem, nie miałem najmniejszych wątpliwości, że chcę to zrobić, bo chcę iść do nieba!

I zrobiłem! Miałem wtedy 11 lat.

Zapyta ktoś: „Dlaczego najcięższa?” Bo matką się jest do końca..., do końca swojego życia, bez względu na wiek dziecka i jego postępowanie. To matki najczęściej stawiane są pod pręgierzem odpowiedzialności za czyny dzieci; to matki, oszalałe z rozpaczy, najbardziej cierpią, gdy cierpi dziecko, a im pozostaje tylko wiara i nadzieja, bo człowiek i jego nauki nadal przegrywają z chorobami, skłonnościami czy kalectwem... A już szczególnie dzisiaj bycie matką to zadanie nie lada...

 „Ponieważ ulituję się nad ich nieprawością i nie wspomnę więcej na ich grzechy (...) A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę” (Hbr 8,12; 10,17). Lidia poprosiła mnie, abym napisał taki „reportaż”-refleksje z Rekolekcji Pompejańskich w Brennej k/Skoczawa, które odbyły się w dniach 24-27 października 2016 roku. Każde rekolekcje mogą być ważne, jedyne, niepowtarzalne czy... ot, tak po prostu, mogą „przelecieć” między palcami. Nawet te, na które się gdzieś pojechało czy też te, które się odbywają w naszej parafii. To zależy wyłącznie od nas! Czy przyjdziemy na kawę z Panem Bogiem i z Nim „posiedzimy” czy też wypijemy ją pośpiesznie - jak w jakimś dworcowym barze..., czekając na „jakiś pociąg”.

 

 Instytut Liturgiki i Homiletyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II Polska Prowincja Misjonarzy świętej Rodziny Apostolstwo Dobrej śmierci, Górka Klasztorna

Kronika ADS