Wyszukiwanie
Dzisiaj jest

poniedziałek,
20 listopada 2017

(324. dzień roku)

Święta

Poniedziałek, XXXIII Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
52555

„Kim ja jestem?... Co znaczę?...” (5)

„Kryzys” – ból i choroba serca

Słowo „kryzys” z jęz. greckiego oznacza: rozróżnianie, łamanie, tłuczenie = co odpowiada nieprzyjemnemu doświadczeniu silnego rozdarcia. Kryzys można określić jako: przykry i męczący wewnętrzny stan, którego doświadcza się w sferze intelektualnej oraz uczuciowej.

Kryzys łączy się z rozpadem dotychczasowych wartości, w których człowiek wyrósł; dlatego, aby móc przyjrzeć się konfliktowi pragnień z potrzebami (=wartościowych ideałów z iluzyjnymi głodami) konieczny jest pewien czynnik.

Osoba przeżywająca kryzys (by go pokonać) musi być zdolna do choćby minimalnej wolności w stosunku do tego, czego doświadcza = otwarta na „spojrzenie z boku”, gotowa do przetransformatowania własnego myślenia i podjęcia ryzyka, by pójść droga zaproponowaną przez duchowego towarzysza (kapłana).

Poszukiwanie prawdy o nas

Podświadome przeżywanie i zaspokajanie własnych ukrytych potrzeb powoduje, że osoba będąca pod ich wpływem jest niejako sparaliżowana ich siłą i nawet niezdolna do krytycznego spojrzenia na siebie.

Jeśli tej zasadniczej wolności się nie posiada, jest ogromnie trudno przyjrzeć się, nazwać i ocenić to, co stanowi sedno owego „uczuciowego mętliku”. Taki nieład zamknie samą osobę na autentyczne przeżywanie modlitwy; bez niej z kolei życie duchowe, doświadczanie wartości i inspiracja pragnieniami staną się niemożliwe.

Gdy ów pierwszy warunek jest spełniony (wolność serca, dystans do minionych przeżyć, przekonanie do zmian, chęć współpracy = gotowość do podjęcia refleksji z pomocą „drugiego”) wówczas towarzyszenie duchowe stanie się uprzywilejowaną szansą, aby człowiek wszedł w pełną prawdę o tym, czego osobiście doświadcza.

Pokusa, wycofanie, ucieczka

Taka duchowa pomoc stanie się okazją dla pełniejszego rozeznania osobistej sytuacji. Dzięki niej rozeznanie ukierunkuje właściwszy wybór. Z kolei dobry wybór pociągnie za sobą decyzje. One same natomiast będą wyrazem dojrzalszego przeżywania życia.

Tego typu sytuacje rodzą różnorakie cierpienia: napięcia, nieufność, podejrzenia – wobec siebie, jak i osoby, która nam towarzyszy. Stąd pojawić się może nieunikniona pokusa – przed wyzwaniem, przed wysiłkiem i trudem. Niekiedy brak pomysłów i perspektyw budzi bezsilność. To zrozumiałe. Ale bezsilność: to nie bezradność; z kolei bezradność: to nie beznadzieja.

Pierwszą pomocą, jaką niesie towarzyszenie duchowe jest stworzenie poprzez rozmowy klimatu ponownego odczucia przeżywanych stanów i dopuszczenia ich do świadomości – z pełną tego konsekwencją. Dzięki temu można zobaczyć te prawdziwe treści, które doprowadziły do zaistnienia trudnej sytuacji, kryzysu.

Szansa nowego spojrzenia

Dzięki rozmowom i towarzyszeniu duchowemu stanie się możliwe zrozumienie wewnętrznej dynamiki przeżywanej sytuacji i odkrycie jej głównej przyczyny.

Może się wtedy okazać, że kryzys jest szansą nowego spojrzenia na siebie, ożywienia serca i obudzenia umysłu. To towarzyszenie pomoże też autentycznie usłyszeć i rozeznać wezwanie Pana, aby wypełnić życiową misję i różnorakie zadania. Najczęściej będzie to wezwanie: nie do zmiany drogi, ale do głębszej formacji i wierności wybranym ideałom.

W końcu towarzyszenie może pomóc podjąć odpowiednią decyzję (zgodną z jej opcją fundamentalną) lub niekiedy inną (według zobiektywizowanej dynamiki osobowej), która była przeżywana w kryzysie.

Przygoda „ku pełni wolności”

Tak rozumiane duchowe towarzyszenie ma na celu nie tylko odkrycie woli Bożej, ale także wspomożenie zainteresowanej osoby w dojściu do takiej wewnętrznej wolności, dzięki której – z pomocą łaski – zdolna będzie do jej wytrwałego wypełniania.

Tak rozumiane duchowe kierownictwo stanie się prawdziwą „duchową przygodą” – nie będzie tu chodziło jedynie o dążenie do doskonałości, ale o rozwijanie życia, które obejmie całego człowieka: ducha, psychikę i ciało, oraz przemieni nas w Nowe Stworzenie.

Przeżywane trudności życiowe, kryzysy, są zatem widziane jako „trudne łaski”, jakich Bóg udziela człowiekowi, aby poprowadzić go dalej, stale wyżej, i aby go bardziej zjednoczyć ze Sobą.
 

<<  Zobacz poprzednią stronę  Dziękujemy bardzo za lekturę!
Zapraszamy również do podzielenia się swoja refleksją – poniżej.

Wpisz swój komentarz - uzupełniając poniższe pola.

 

Thank you a tremendous post, would see your particular others content. many than

So true!One more to add here is: &#8220;Normal users won&#8217;t execute

If you can not come up with your own content, can not put your own ideas down on

siiiiiiiii laa doroteeeea vive en la colonia staus calle innoriegesno me se el n

Accra academy can be defined as the rejection from Aquinas,Motown and presec wit

Your post has litefd the level of debate

Real brain power on dipslay. Thanks for that answer!

Now I'm like, well duh! Truly thfunakl for your help.

Way to go on this essya, helped a ton.

If not for your writing this topic could be very cotvoluned and oblique.


następne >>